Drodzy rodzice i początkujący specjaliści czy spotkaliście się z takimi stwierdzeniami? „Poczekaj, ma jeszcze czas”, „Chłopcy mówią później”, „Mój wujek nie mówił do 4. roku życia i został profesorem”. Jeśli to słyszycie – to jak najszybciej o tym zapomnijcie, podwińcie rękawy i zabierzcie się do pracy! W nowoczesnej logopedii nie czekamy! Czekanie to marnowanie czasu na stymulację mózgu, który jest w fazie największej plastyczności.

1. Kiedy dziecko powinno zacząć mówić?

Zanim wpadniesz w panikę lub zlekceważysz problem, sprawdź fakty. Oto uproszczony kalendarz:

  • 12. miesiąc: Pierwsze słowa ze zrozumieniem (mama, tata, baba, daj).
  • 18. miesiąc: Dziecko zna ok. 50 słów (w tym onomatopeje typu mu, hau, brum). Zaczyna rozumieć proste polecenia bez gestykulacji.
  • 24. miesiąc (2 lata): Przełom. Dziecko powinno łączyć dwa słowa (Mama am, Auto brum) i posiadać zasób ok. 200–300 słów.
  • 30. miesiąc: Pojawiają się pierwsze proste zdania i pytania (Co to?).

2. Kiedy szukać pomocy NATYCHMIAST?

Jeśli Twój 2-latek nie mówi, ale dodatkowo zauważasz poniższe punkty, wizyta u specjalisty jest priorytetem:

  1. Brak kontaktu wzrokowego lub jest on bardzo krótki.
  2. Brak reagowania na imię.
  3. Brak gestu wskazywania palcem (dziecko nie pokazuje, co go interesuje).
  4. Dziecko wydaje się nie słyszeć (choć reaguje na dźwięk bajki).
  5. Silna fascynacja kręcącymi się przedmiotami lub brak zabawy symbolicznej (tylko ustawia auta w rzędzie).

3. Co możesz zrobić OD DZIŚ? (7 konkretnych kroków)

KROK 1: Detoks cyfrowy (ZERO EKRANÓW!)
To najczęstsza przyczyna tzw. opóźnienia środowiskowego. Telefony, tablety i grające zabawki przebodźcowują prawą półkulę mózgu, blokując lewą (odpowiedzialną za mowę).

  • Zrób to: Schowaj tablety. Wyłącz telewizor, nawet jeśli gra „w tle”.

KROK 2: Twarzą w twarz
Dziecko uczy się mowy, patrząc na Twoje usta.

  • Zrób to: Mów do dziecka, kucając przy nim. Nie mów „do pleców” dziecka.

KROK 3: Nie zasypuj dziecka pytaniami: „Co to?”, „Powiedz: auto” itp.
To wywołuje stres i blokadę.

  • Zrób to: Komentuj to, co robisz Ty lub dziecko. „O, auto. Auto jedzie. Brum, brum. Czerwone auto”.

KROK 4: Daj czas na odpowiedź (Zasada 10 sekund)
Rodzice często odpowiadają za dziecko.

  • Zrób to: Zadaj pytanie lub wykonaj gest i policz w myślach do dziesięciu. Daj dziecku przestrzeń na jakąkolwiek reakcję (dźwięk, gest).

KROK 5: Onomatopeje zamiast trudnych słów
Dla 2-latka słowo „piesek” jest trudne. „Hau hau” jest proste.

  • Zrób to: Buduj bazę dźwiękonaśladowczą. To fundament prawdziwych słów.

KROK 6: Zadbaj o dietę
Pamiętaj że 2-latek musi mieć okazje do gryzienia i żucia. Zadbaj aby dziecko miało różne konsystencje pokarmów (nie mogą być to tylko papki!). Jelita to drugi mózg- zadbaj o nie.

  • Zrób to: Nie rozdrabniaj dziecku pokarmów, stwarzaj okazje aby samo musiało włożyć wysiłek w odgryzienie i żucie. Ogranicz lub wyeliminuj cukier i gluten w diecie dziecka.

KROK 7: Nie wyprzedzaj i wyręczaj dziecka:
Daj maluchowi czas aby sam zakomunikował czego chce.

  • Zrób to: Połóż rzeczy, zabawki które dziecko lubi najbardziej w zasięgu jego wzroku ale nie ręki (np. ulubione picie połóż wysoka, aby dziecko nie mogło dosięgnąć). Czekaj na reakcje, dal szanse aby dziecko skomunikowało swoje potrzeby.

4. Ścieżka diagnostyczna

Jeśli zdecydujesz się na wizytę i trafiasz do gabinetu, proces powinien wyglądać następująco:

  1. Badanie słuchu (Podstawa!): Nie wystarczy, że dziecko reaguje na szelest papierka. Trzeba wykluczyć tzw. wysiękowe zapalenie ucha, które może sprawiać, że dziecko słyszy dźwięki jak „pod wodą”.
  2. Ocena budowy aparatu mowy: Wędzidełko podjęzykowe, migdałki, sposób oddychania (czy buzia jest wiecznie otwarta?).
  3. Konsultacja SI (Integracja Sensoryczna): Często brak mowy idzie w parze z problemami z czuciem własnego ciała lub nadwrażliwością.
  4. Weryfikacja, ocena funkcji pokarmowych (gryzienie, żucie, połykanie) – te same mięśnie biorą udział w mówieniu.

Podsumowanie

Dwuletnie dziecko, które nie mówi, wysyła nam sygnał: „Potrzebuję wsparcia”. Może to być błahostka (brak stymulacji), a może poważniejsze zaburzenie. Nigdy nie zaszkodzisz dziecku, idąc z nim na konsultację zbyt wcześnie. Możesz mu zaszkodzić, idąc zbyt późno.

mgr Aneta Maziarz

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *